News

Do tekstów pochodzących z bloga - wszelkie prawa są zastrzeżone

niedziela, 8 maja 2016

Zapomniałem...


Zapomniałem, jak to jest kłaść się spać obok Człowieka i budzić się przy Nim.
Zapomniałem, jak miło jest pójść z Człowiekiem na spacer, do kina, teatru, na zakupy, czy gdziekolwiek indziej.
Zapomniałem, jak to jest wspólnie planować urlop albo wypad weekendowy.
Zapomniałem, jak gotuje się na dwie osoby.
Zapomniałem, jak fajnie jest razem obejrzeć film albo mecz, posłuchać muzyki, podyskutować lub pomilczeć.
Zapomniałem, jak się czeka na powrót Człowieka z pracy.
Zapomniałem, jak to jest trzymać Człowieka za rękę.
Zapomniałem...
Po 10 latach można zapomnieć – wszystko.

Ludzie często nie doceniają tego, co mają. Gonią za hajsem, który potem zamieniają na przedmioty. Otaczają się coraz większą ilością przedmiotów, a coraz mniejszą ilością ludzi. Dobra materialne stają się sensem istnienia. Trzeba więc zasuwać po godzinach, wziąć dodatkowe pół etatu, zrobić biznes, żeby dorównać, a nawet przewyższyć, kuzyna albo sąsiada. Wszechobecna choroba wściekłych krów: „Muuuszę to mieć”. A gdy jakieś dobro luksusowe staje się nieosiągalne, pojawia się frustracja, rozżalenie, a często depresja. Droga donikąd.
Przemijanie w otoczeniu przedmiotów nie jest w stanie zaprowadzić nas do tego miejsca, w którym – niczym fajerwerk – wybuchnie nam przed oczami napis: „Totalne szczęście”. Zawsze znajdziemy kolejny cel – kolejną rzecz do zdobycia, która, według nas, da poczucie szczęścia. Potem będzie kolejna rzecz i kolejna... A do szczęścia ciągle daleko.
Możesz wydać półroczną pensję na zakup olbrzymiej „plazmy”, która zawiśnie na Twojej ścianie. Możesz ją wielbić każdego dnia, ale bez wzajemności. Droga „plazma” nie przykryje Cię kołdrą w mroźną noc, nie zaparzy Ci malinowej herbaty, gdy będziesz chory, nie przytuli, gdy będzie Ci źle, nie połazi z Tobą po górach lub po nadmorskim brzegu...
Też tak kiedyś robiłem, troszkę rekompensując sobie brak miłości w toksycznym związku. Wreszcie przyszedł moment, gdy bez żalu rozstałem się z jednym i drugim. Pozwoliłem, by życie ostro przeczołgało mnie po betonie. Wyszło mi to na dobre. Dzięki tym doświadczeniom, odkryłem inne wartości, dalekie od materialnych. Zdałem sobie sprawę, że mając wszystko, tak naprawdę nie miałem niczego, bo to, co miałem, było głównie efektem cudzych wizji życia i cudzych marzeń – nie moich.
Ja, chciałbym tylko odzyskać to, o czym zapomniałem, bo – tak naprawdę – do szczęścia nie potrzeba zbyt wiele.

6 komentarzy:

  1. Może to przez złe doświadczenia, ale wolę przedmioty od ludzi. Rzeczy będą mnie cieszyć cały czas, a ludzie krzywdzą, wykorzystują, stwarzają problemy i nie dają nic w zamian.
    Oczywiście, rozumiem Twoje marzenie i mam nadzieję, że Ci się ono spełni. Ale wiesz, że druga połówka nie spadnie Ci z nieba, musisz szukać. Sama nie przyjdzie. Tak więc do boju, Awryś:)
    As

    OdpowiedzUsuń
  2. Ej, Asku, czy Ty, przypadkiem, nie wrzucasz wszystkich do jednego worka? :)
    Też znam takich ludzi, którzy krzywdzą, wykorzystują, stwarzają problemy i nie dają nic w zamian. Dlatego często powtarzałem, że „ze wszystkich ludzi na świecie, najbardziej kocham psy”, bo one kochają za nic.
    A co do szukania... Im usilniej się szuka, tym mniej się znajduje. Nie mam parcia, by za wszelką cenę znaleźć kogoś, bo to na ogół źle się kończy. Czasem rozmawiam z ludźmi, wierząc, że spotkam kogoś, kto „nadaje na tej samej fali” - to jest dla mnie najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ująłem to tak niezbyt trafnie. Chodziło mi o to, że akurat takie osoby spotkałem na swojej drodze i mam może teraz taki uraz. Nigdy nie oceniam nikogo zanim go nie poznam - taką mam zasadę. Ale po wielu niepowodzeniach zacząłem się dystansować od ludzi.
      A jeśli chodzi o tę drugą połówkę to po prostu trzymam kciuki.
      As

      Usuń
  3. Domyślam się, że jednak trochę różnicujesz ludzi, bo inaczej nie rozmawiałbyś z innymi na MBN czy ze mną.
    W ogóle trudno jest kogoś znaleźć, a ludziom, którzy mają jakiś problem ze sobą tym bardziej. Może gdyby inni mieli trochę więcej wiedzy na temat As czy Ts, byłoby inaczej, łatwiej...? Wierzę jednak, że w końcu, jakiś Człowiek wygra w Twoich oczach z przedmiotami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem. Mnożę się na waszych blogach niczym wściekły gremlin hehehe. Zauważyłem:)
      As

      Usuń
    2. Ale bardzo sympatycznie się mnożysz, więc nie przestawaj :)

      Usuń

Dziękuję za dodanie komentarza :) Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu.